Gawęda: Nic mnie nie złamie
Czuwaj,
Gawęda: Nic mnie nie złamie
Wyobraźcie sobie chłopaka, który od najmłodszych lat słyszał, że nic z niego nie będzie. Był biedny, chorował, miał nadwagę, w szkole nie szło mu najlepiej. Wszyscy patrzyli na niego jak na kogoś słabego. Ale ten chłopak, zamiast pogodzić się z tym, że życie go przygniata, podjął decyzję: „nie pozwolę, żeby to, co trudne, mnie złamało”.
To właśnie historia Davida Gogginsa, byłego komandosa Navy SEAL i ultramaratończyka, opisana w książce „Nic mnie nie złamie”. Nie miał łatwego życia, a jednak znalazł w sobie siłę, by każdego dnia walczyć – nie tyle z innymi, co z samym sobą.
Goggins mówi, że największym wrogiem człowieka nie są przeszkody na zewnątrz, ale to, co dzieje się w naszej głowie. Gdy pojawia się zmęczenie, gdy boli, gdy przychodzą myśli: „nie dam rady”, wtedy zaczyna się prawdziwa walka. On nazywa to „pancernym umysłem”. Bo ciało ustaje dużo szybciej niż duch – jeśli w niego uwierzymy, okazuje się, że mamy w sobie ogromne pokłady siły.
Widzicie, każdy z nas – i w szkole, i na obozie, i w życiu – będzie miał chwile, gdy będzie chciał odpuścić. Gdy zrobi się za trudno, gdy ktoś wyśmieje, gdy pojawi się zmęczenie. Wtedy trzeba sobie przypomnieć, że granice, które widzimy, są tylko w naszej głowie.
Morał tej historii jest prosty: nie pozwól, by życie cię złamało. Nawet jeśli jesteś zmęczony, nawet jeśli inni w ciebie nie wierzą – walcz o swoje. Nie chodzi o to, by zawsze wygrać. Chodzi o to, by nie poddać się bez walki.
Pomyślcie o tym, gdy będziecie jutro maszerować, gdy ogarnie was senność, albo gdy ktoś powie: „nie dasz rady”. Wtedy powiedzcie sobie:
„To nie oni decydują. To ja decyduję, czy się poddam. A ja się nie poddam.”
A teraz, kiedy patrzymy w ten ogień – pomyślcie przez chwilę o swoich granicach. O tym, co was czasem zatrzymuje: lenistwo, strach, brak wiary w siebie. Zastanówcie się, czy naprawdę są one nie do przejścia… czy może tylko tak wam się wydaje.
Niech ten płomień przypomni wam, że każdy z nas ma w sobie siłę większą, niż sądzi. I że harcerz nie poddaje się od razu – szuka w sobie odwagi, wytrwałości i wiary.
Bo tak jak iskry unoszą się ponad ognisko, tak i my możemy wznieść się ponad swoje ograniczenia. Wystarczy, że nie damy się złamać.
Czuwaj!
