MOW w Cerekwicy Nowej


Orły 2013

10-12.05.2013

Survival 2013 był niesamowitym przeżyciem. Dzięki niemu doznałam wielu wrażeń, poznałam wielu nowych ludzi i co najważniejsze, przeżyłam niezwykłą i pełną emocji przygodę, która pod żadnym względem łatwa nie była. Było bardzo ciężko, ale dałam z siebie wszystko, dzięki czemu osiągnęłam wyznaczony sobie cel, a mianowicie, mimo lekkiej kontuzji kolana i obolałego całego ciała wytrwałam i dotarłam do końca wyprawy. Podczas tego wyjazdu poznałam swoje mocne strony. Przeszłam po linie prawdopodobnie w najszybszym czasie, okazało się także ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, że jestem całkiem dobrym strzelcem. Miałam też momenty załamania. Na kilku ostatnich kilometrach miałam już tak dosyć, że planowałam wyłożyć się plackiem na środku drogi, gdyż tak bardzo doskwierało mi bolące kolano, ale wzięłam się w garść i doszłam do końca. Mimo wszystkich niedogodności cała wyprawa bardzo mi się podobała. Puszcza ma w sobie tyle uroku i wdzięku, że aż zapiera dech w piersiach. Z wielką chęcią zostałabym tu jeszcze kilka dni dłużej, ale obowiązki wzywały. Zadania również były bardzo fajne i ciekawe. Obiecałam sobie, że jeszcze tu wrócę i pokonam jeszcze więcej kilometrów niż dziś i poznam wiele więcej skarbów tej puszczy.


Kornelia P.